Artykuł
Wcale nie nadzy
Artykuł Dodano: 2008.07.09 Komentarze: 0
Wcale nie nadzy
Ludzkość generalnie jest ciemnowłosa. Ciemnowłosi bez wyjątku są Hindusi, Chińczycy, Japończycy. Brunetami w przeważającej części są również mieszkańcy państw śródziemnomorskich. Najbardziej urozmaiconą barwę włosów prezentują Europejczycy. Wśród Anglików i Skandynawów przeważają blondyni i rudzi, Europa Środkowa jest pod tym względem najbardziej różnorodna. Nie wszyscy przychodzimy na świat z taką samą liczbą mieszków włosowych. Najwięcej włosów na głowie, ok. 120 tysięcy, mają ludzie jasnowłosi. Ich owłosienie jest jednak najsłabsze, najdelikatniejsze, skłonne do wypadania, rozdwajania się i łamania. Nieco mniej, bo ok 100.000 włosów na głowie mają udzie ciemnowłosi, rudowłosi natomiast tylko 80.000 . Jednak pod względem grubości i trwałości włosy tych ostatnich nie mają sobie równych. Nie mamy wpływu na to jakiej jakości są nasze włosy i jaki kolor dziedziczymy. Dlatego zdaniem uczonych, za kilkaset lat najbardziej deficytowi staną się ludzie o złotych włosach. Przyczyną będą słabe geny, które w procesie dziedzicznie systematycznie wypierane są przez geny ciemne. Dziecko urodzone ze związku ciemnowłosego mężczyzny i jasnowłosej kobiety raczej dziedziczy ciemny kolor włosów. Jak wynika ze statystyk, ludzi o włosach blond z roku na rok ubywa. Tylko w ciągu ostatniego ćwierćwiecza liczba blondynek zmniejszyła się prawie o połowę. Dzisiaj zaledwie co czwarta dziewczyna ma jasne włosy. Zdecydowanie najwięcej spotyka się ich w Finlandii.
Siwi albo łysi
Tylko co dwudziesty człowiek ma szczęście posiadania przez całe życie czupryny o naturalnej barwie. Około 35 % osób w wieku 35-50 lat niestety osiwieje, pozostali prawdopodobnie będą mieć włosy jedynie przyprószone siwizną. Kolor naszych włosów podtrzymują komórki zwane melanocytami. Sprawnie funkcjonują tylko przez pierwsze 25 lat potem produkują barwnik znacznie wolniej. Juz w wieku 35 lat mogą się pojawiać pierwsze włosy, w których miejsce pigmentu zajmują pęcherzyki powietrza, nadając owłosieniu barwę srebrzystobiałą lub kremową.
Czas i sposób siwienia uwarunkowane są genetycznie. Większości z nas włosy bieleją dokładnie tak samo jak rodzicom lub dziadkom. Włosy ciemne wykazują większą skłonność do siwienia niż jasne. Do dzisiaj nie ma przekonujących dowodów, że człowiek może błyskawicznie osiwieć pod wpływem stresu. Zdaniem dermatologów reakcją na silne przeżycia może być raczej wypadanie włosów ciemniejszych – ponieważ ich ubywa, pozostaje złudzenie, iż przybywa siwych. W stresach upatrywano również przyczynę łysienia. I w tym wypadku jedynie u 20 % osób, którym się to przytrafiło, można było doszukać się związku między utratą włosów a nie najlepszą kondycją psychiczną. Nie wiadomo także, dlaczego ludzie obu płci, w różnym wieku, cierpią na tzw. łysienie plackowate. Jedna z hipotez tłumaczy to zjawisko autoagresją organizmu, który z niewyjaśnionych przyczyn niszczy, akurat w tym wypadku tkankę wytwarzającą włosy. Na łysienie typu męskiego – czyli czołowe, część panów jest skazana od urodzenia. Jeśli nie towarzyszą temu zaburzenia hormonalne, a włosy wypadają stosunkowo wcześnie i systematycznie, z dużym prawdopodobieństwem można założyć iż jest to element urody odziedziczony po przodkach.
Od lat naukowcy starają się położyć kres włosowej rzezi pustoszącej miliony głów. “ The American Journalof Epidemology “ opublikował ostatnio rezultaty badań, którym poddano mężczyzn łysiejących przed ukończeniem 30 lat. Stwierdzono, że ci, którzy najszybciej tracili włosy, w późniejszym wieku znacznie częściej umierali na choroby serca. Uczeni zastrzegli jednak, że te nowe ustalenia nie czynią z łysiny przyczyny kardiologicznych niedomagań. Sugerują jedynie, że być może jest jakiś wspólny czynnik – jak genetycznie uwarunkowany podwyższony poziom testosteronu czy niedobór tlenku azotu – który powoduje zarówno szybką utratę włosów jak i ryzyko choroby wieńcowej. Nie potrafiąc wytłumaczyć tej zależności naukowcy na wszelki wypadek zalecają szybko łysiejącym panom, by bacznie kontrolowali swe serce. Zaledwie parę miesięcy temu światową prasą obiegła informacja iż grupie uczonych amerykańskich udało się wyizolować pierwszy gen związany z łysieniem. Powoduje on, że jedna osoba na dwieście ma od urodzenia bardzo rzadkie włosy i wyjątkowo nietrwałe zęby. Choroba dotyka wyłącznie mężczyzn i jest dziedziczna. Minie sporo czasu, zanim uczeni rozszyfrują jak dokładnie działa wyodrębniony gen, ale pewne, że decyduje o funkcjonowaniu mieszków włosowych..
Uwłosieni
Okazuje się, że równie wielkim problemem medycznym jak brak owłosienia, może być jego nadmiar. Płód ludzki w okresie 6 a 8 miesiącem swego życia w łonie matki jest niemal bez reszty pokryty delikatnym puszkiem, co mogłoby sugerować, że ostatecznie rozwinie się w typowego owłosionego ssaka. To owłosienie traci dopiero na krótko przed narodzinami. Wcześniaki niekiedy przychodzą na świat porośnięte włosem, lecz błyskawicznie go zrzucają. Medycyna zna jednak kilkadziesiąt przypadków, kiedy owłosienie ciała, nieraz większe niż małpy człekokształtnej pozostało. Dotknięci tym nieszczęściem ludzie mają gęste włosy na całym ciele : twarzy, piersiach, plecach.
Wolne od włosów są jedynie wewnętrzna część dłoni oraz stopy. Wiadomo jedynie, że jest to rezultat niewyjaśnionych kombinacji genowych bądź zaburzeń w rozwoju, na skutek których ujawniły się cechy praprzodków, żyjących prze milionami lat. Przed nadmiernym owłosieniem nie udaje się ustrzec Paniom. Tkanka wytwarzająca włosy jest jedną z najszybciej rozmnażających się i bardzo wrażliwa między innymi na hormony. Jeszcze kilkanaście lat temu nadmierne owłosienie było problemem głównie kobiet przechodzących okres przekwitania. Zwłaszcza brunetki i rudowłose miewają na twarzy dość intensywny meszek. Obecnie coraz częściej do gabinetów kosmetycznych przychodzą młode dziewczyny z widocznym zarostem na brodzie, na górną wargą, czasami nawet szyi. Jeśli towarzyszy temu owłosienie na klatce piersiowej, brodawkach sutkowych, pośladkach i udach, przyczyny tych zaburzeń nie należy doszukiwać się w genach, lecz w nieprawidłowym funkcjonowaniu organizmu.
Właściciel strony nie ponosi odpowiedzialności za skutki stosowania nin. porad, przepisów czy recenzji. Wykorzystanie podanych informacji odbywa się na wyłączną odpowiedzialność stosującego.
Komentarze (0)
Wyraź swoją opinię na temat powyższego artykułu.
Brak komentarzy
